Dzisiaj jadłam cały czas... Chociaż były to jabłka, mandarynki czy pasza (Just Fit naturalny błonnik) z Biedronki... to praktycznie cały czas miałam coś w ustach.
Porównując to z moim poprzednim trybem odżywiania - jest całkiem nieźle.
Właśnie wczytuję się po raz kolejny, że nie należy łączyć białek z węglowodanami. Zawsze tak jest czy tot tylko wymóg konkretnej diety? Jeśli zawsze - nie wiem jak to rozdzielić i co jeść...
Chociaż wiem, że nikt nie czyta moich wypocin, to fajnie jest zrobić sobie podsumowanie :)
Na dieta.pl jest fajny licznik kalorii, dziennik wagi, spalania itp!
To dużo pomaga!
I otwiera oczy - nie ma się co oszukiwać po spałaszowaniu kolejnego ciastka - wszystko trzeba wpisać.
Tylko będąc szczera sama ze sobą - schudnę! O TAK!!!
Heloł. ;)
OdpowiedzUsuńJednak radzę Ci przeczytać bardzo mądre wskazówki:
http://dieta.pl/grupy_wsparcia/xxl-20-kg-i-wiecej/608-abc-odchudzania-z-madrosci-forumowych.html
Co do niełączenia - jest dieta niełączenia, ale ja się nie piszę na żadne konkrety już, stosuję MŻ. ;)
Co do tego, że cały dzień coś żułaś... wg mnie to niezbyt dobrze. Najlepiej jadać 4-5 posiłków w małych porcjach, 'dorzucać' do pieca, wtedy organizm ma czas na przetrawianie... Ale to wszystko możesz poczytać w linku, który Ci podrzuciłam.
No i zapraszam do mnie:
http://dieta.pl/grupy_wsparcia/xxl-20-kg-i-wiecej/14045-wygrac-chce-z-kilogramami-i-dam-rade-razem-z.html
Hej:)
OdpowiedzUsuńJa się dołączę do poprzedniczki; jeść powinno się co jakiś czas a nie bez przerwy. Staraj się powoli tę zasadę wprowadzać.
Co do niełączenia- tak jest na kilku dietach. Ze swojego doświadczenia wiem, że jak zjesz np mięso z surówką to będziesz czuła się lżej niż po zjedzeniu mięsa, surówki i np ziemniaków.
Jasne - też się z tym zgadzam. Ale najpierw muszę przeprogramować organizm, że nie dostanie bezpośredniego zastrzyku z batonika, ciastka czy precelka - tylko coś w zamian. (No właśnie, czy 2-3 jabłka między posiłkami to tak duży grzech? :( lub marchewki? uwielbiam je! - chodzi o to, że żołądek cały czas trawi czy o kalorie?) Powoli będę to ograniczać, gdybym nagle ucięła stare nawyki - znając mnie to za dwa tygodnie znów rzuciłabym się na jedzenie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
No i Kasia - dobra rada z mięsem i surówką. A jeśli chciałabym zjeść ryż z mięsem? To białko i węglowodany... (po ryżu z warzywami - będę syta, ale szybko znów zgłodnieję, bo taki posiłek jest mało "konkretny")
OdpowiedzUsuńTo się tyczy i ryżu i makaronu i ziemniaków i kasz. Ja w ten sposób właśnie jem. Po godzinie od posiłku popijam wodę lub herbatę i nie czuję głodu.
OdpowiedzUsuńNie pozostaje mi nic innego jak się stosować:)
OdpowiedzUsuńJakie efekty u Ciebie? Od dawna tak się odżywiasz?
Od ok 2mcy z przerwami na święta:)
OdpowiedzUsuńA efekty b.zadowalające - przede wszystkim dla żołądka.